powrót



Echa z konwencji

ANDRYCHÓW - 13 MAJA 2012 R.

„Badajcie Pismo Pana i czytajcie” – Izaj. 34:16.

Tym wersetem powitaliśmy przybyłe na salę Miejskiego Domu Kultury w Andrychowie Braterstwo oraz wszystkich przyjaciół kosztownej Prawdy Bożej.

Dzień ten był chłodny, lecz atmosfera na sali sprzyjała słuchaniu Słowa Bożego. Dzięki Ojcu Niebieskiemu oraz Kierownictwu MDK Andrychów już 35 lat możemy w tym obiekcie wychwalać Stwórcę modlitwą, słowem oraz śpiewem. Również i tym razem sala była pełna gości z różnych stron naszego kraju.

O godzinie 9:00 rozpoczęło się nabożeństwo, któremu przewodniczył br. Ireneusz Gierek.

Pierwszym wykładem, nawiązującym do tematu konwencji: „Badajcie Pismo Pana i czytajcie” (Izaj. 34:16), usłużył br. Piotr Krajcer. Brat zachęcał wszystkich do czytania i badania Biblii oraz wskazał, w jaki sposób mamy to czynić. Starajmy się codziennie zaglądać do Biblii, ponieważ tylko przez to możemy stać się lepszymi braćmi w Chrystusie. Biblia, chociaż najstarsza ze wszystkich Ksiąg, dostarcza nam wielu rad i wskazówek, według których mamy postępować, aby zasłużyć sobie na obiecane Królestwo.

„Cichy i pokornego serca” (Mat. 11:29) to drugi temat naszej konwencji, którym usłużył br. Krzysztof Nawrocki. Brat również nas zachęcał do badania Słowa Bożego. Poprzez słowa Pana Jezusa, który był cichy i pokorny, brat przedstawił, co mamy czynić, aby odziedziczyć żywot wieczny. Pokora, jako główna i podstawowa cecha, którą powinien posiadać prawdziwy chrześcijanin, powinna cechować nasze życie duchowe, ponieważ bycie pokornym to nasz obowiązek wobec Stwórcy.

„Nasze małe, drobne zapytania” to program, w którym brat Paweł Kupski zadbał o to, byśmy wspólnie pieśniami wychwalali naszego Stworzyciela. Rozpoczęliśmy pieśnią nr 443, pytając: „Czy Pan Jezus jest naszym Przyjacielem?”, a zakończyliśmy tę część pieśnią nr 456 „Wiem, w kogo uwierzył”.

Trzecim wykładem ze Słowa Bożego podzielił się z nami br. Henryk Szarkowicz. Swój temat zatytułował: „Dobre anioły” (Psalm 34:8). Brat wyjaśnił nam na przykładach oraz wskazał na sposoby, które wykorzystuje Pan Bóg wobec człowieka, by go ochraniać lub mu pomagać. Postać ap. Piotra była zasadniczą w tych rozważaniach i stanowiła przykład tego, w jaki sposób Pan Bóg troszczy się o lud Boży. Silna wiara, którą powinniśmy posiadać, winna być połączona z uczynkami. Anioł to posłannik, mocarz, ale to także człowiek, który stara się pomagać w razie potrzeby. Starajmy się zatem, aby być dla innych dobrym aniołem.

Ostatnim wykładem na naszej konwencji usłużył br. Marek Dziewoński. „Szukajcie w Księgach Pańskich i czytajcie” (Izaj. 34:16) to temat, w którym mówca przedstawił nam zarys historyczny okresu, w jakim żył i działał prorok Izajasz (lata od 778 do 732 p.n.e.). Okres ten był bardzo trudny, by prowadzić w nim do działalność, ale odwaga i konsekwencja w pracy proroka przyniosła pozytywny skutek. Poselstwo proroka, napisane dawno temu, spełniło się na obiecanym Mesjaszu, którego pojawienie się i misję Izajasz przepowiedział (Izaj. 53:5). Przesłanie to dotyczy także nas oraz okresu, w którym żyjemy.

Czas naszej miłej społeczności szybko minął. Dziękujemy braterstwu za tak liczne przybycie. Myślę, że takie spotkania dostarczają nam wiele radości oraz pomagają nam z większą siłą podążać za Panem Jezusem i cieszyć się z tak wielkiej łaski, jaką otrzymaliśmy w darze od naszego Stwórcy. Niechaj ten werset tematowy: „Badajcie Pismo Pana i czytajcie” będzie myślą przewodnią w naszym duchowym życiu, „aż się zejdziem znów”. Pokój wam!

br. Ireneusz Gierek


 

TARNÓW - 10 CZERWCA 2012 R.

Drodzy Czytelnicy czasopisma „Na Straży”!

Pragniemy podzielić się z Wami radością Bożą wypływającą ze społeczności z Bogiem, Jego Synem, Jezusem, i z tymi, którzy pragną czynić wolę ich – z braćmi i siostrami, którzy zgromadzili się w dniu 10 czerwca bieżącego roku na konwencji w Tarnowie. Wspólnie razem mieliśmy przywilej słuchania Słowa Bożego. Nasza uwaga została skierowana na pytanie niektórych uczniów: „Czy tylko niewielu będzie zbawionych?” (Łuk. 13:23). Pan Jezus w wielu podobieństwach nauczał o królestwie niebieskim. Między innymi przyrównał to królestwo do:

  • małego ziarna gorczycznego, które rosnąc stało się wielkim drzewem,
  • kwasu, który wziąwszy niewiasta zakryła w trzy miary mąki.

Rozważając to, słuchający zastanawiali się, czy to oznacza, że mało będzie tych, którzy będą zbawieni – uczestników królestwa niebieskiego?

W pierwszym nauczaniu br. Walenty Bywalec wskazał na konieczne warunki, które powinien wypełnić ten, kto pragnie być zbawiony. Najważniejszym warunkiem jest miłość do Boga i braci. Każdy, kto mówi: „Miłuję Boga, a brata by swego nienawidził, kłamcą jest” (1 Jana 4:20). Zakon nakazywał nie czynić krzywdy swojemu bliźniemu, ale naśladowcy swojego Mistrza, Jezusa Chrystusa, powinni dawać innym dobro (3 Mojż. 19:17-18; Mat. 19:18-21). Nasze uczucia, miłość Boża w nas powinna być skierowana przede wszystkim do naśladowców Jezusa Chrystusa. Ktokolwiek miłuje bardziej swoją żonę, męża, dzieci, ojca czy matkę, a nawet samego siebie, nie może być uczniem Jezusa. Ktokolwiek nie jest zdolny do cierpienia i miłości wynikającej z samoofiarowania, nie może być Jego uczniem (Łuk. 14:25-27).

Innym warunkiem zbawienia jest obfitość sprawiedliwości. Nie jest to powierzchowne (w słowie) czynienie Boskich przykazań i zasad, ale rzeczywiste ich przestrzeganie w słowie i czynie. Jest to umiejętność rezygnacji z własnych praw na rzecz drugich. „Albowiem ta jest miłość Boża, abyśmy przykazania jego chowali; a przykazania jego nie są ciężkie” (1 Jana 5:2-3). Osiągnięcie zbawienia nie jest rzeczą prostą (1 Piotra 4:18), z ludzkiego punktu widzenia być może niemożliwą, ale u Boga wszystko jest możliwe (Mat. 19:26). Nasza jednak wiara niechaj będzie niewzruszona, bo „Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał” (2 Kor. 5:19), a Jezus uspokaja nasze serca: „Owszem, szukajcie królestwa Bożego, a to wszystko będzie wam przydane. Nie bój się, o maluczkie stadko! albowiem się upodobało Ojcu waszemu, dać wam królestwo” (Łuk. 12:31-32).

W drugiej części spoglądaliśmy na dzieło naszego Pana Jezusa Chrystusa jako orędownika i pośrednika. Korzystaliśmy z usługi dwóch młodych braci. Brat Łukasz Florczak przedstawił nam pracę naszego Pana jako orędownika. Mamy orędownika u Ojca – w niebie (1 Jana 2:1-2). Orędownik to pocieszyciel, adwokat, to ktoś, kto stawia się za kimś innym. Jezus jest orędownikiem dla tych, którzy są zniewoleni Bogu i sprawują służbę poświęcenia, mając za cel żywot wieczny. Jezus wstawia się za tymi, którzy przez Niego – „sprawcę i dokończyciela wiary” – przystępują do Boga (Rzym. 8:33-34; Hebr. 7:25). W modlitwie przy końcu swojej misji czyni On wyraźną różnicę pomiędzy swoimi naśladowcami a całym światem (Jan 17:14,9). Kościół jest wielce błogosławiony przez Boga, Ducha świętego i samego Pana od czasu Jego wniebowstąpienia i zesłania Ducha świętego na apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy. Każdy z naśladowców Pana, będąc w grzesznym ciele, potrzebuje wstawiennictwa Tego, który zwyciężył i usiadł po prawicy mocy Bożej. Z tego też powodu święty apostoł Jan prosi, błaga nas, mówiąc: „Dziateczki, nie grzeszcie”. Taka powinna być nasza myśl i wola, aby nie grzeszyć i żyć sprawiedliwie i pobożnie na tym świecie. Apostoł jednak był świadomy znikomości naszego ziemskiego naczynia (ciała), w którym nosimy niebieski skarb, i powiada: „Jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego; on jest ubłaganiem za grzechy nasze”. Chwała Bogu Najwyższemu, że zabezpieczył nas, dając nam sprawiedliwego adwokata i pocieszyciela, Jezusa Chrystusa.

Brat Jan Knop z Włoszakowic ukazał nam w świetle nauki Słowa Bożego dzieło Pana Jezusa jako pośrednika. Pośrednik ma za zadanie pogodzenie dwóch stron zwaśnionych ze sobą. Pośrednik to mediator. Brat wskazał na Przymierze Zakonu jako na cień Nowego Przymierza. Z narodem izraelskim Bóg kontaktował się poprzez Mojżesza, który był pośrednikiem dla Przymierza Zakonu. On karcił i uczył naród izraelski, także modlił się za nim. Jest on typem na innego, większego pośrednika, Jezusa Chrystusa, dla Nowego Przymierza, które zostanie zawarte z narodem izraelskim, który powróci do łaski Bożej (4 Mojż. 11:1-3, 21:5-7; Hebr. 8:6, 12:24). Bóg chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni. Będą oni mogli skosztować, a następnie dostąpić tego zbawienia w Wieku Tysiąclecia, do którego to czasu zostaną zakończone „lepsze ofiary” (Głowy i Ciała), poprzez dzieło i pracę Pośrednika pomiędzy Bogiem i ludźmi. Człowiek Jezus Chrystus, będąc Synem Człowieczym, zdobył odpowiednie doświadczenie poprzez życie między ludźmi. Poznał słabości i wolę ludzi. W ten oto najlepszy sposób człowiek Jezus Chrystus został przygotowany do spełnienia w przyszłości dzieła pośrednika Nowego Przymierza.

Orędownik to nasz Pan wstawiający się dziś i teraz za członkami swojego Ciała, wstawiający się za tymi, którzy stanęli po Jego stronie, stając się Jego naśladowcami.

Pośrednik to nasz Pan, który razem wspólnie z członkami swego Ciała będzie prowadził sprawiedliwe rządy na ziemi w czasie Tysiąclecia, przyprowadzając do zbawienia, o ile to możliwe, wszystkich ludzi i naprawiając wszystkie rzeczy.

W trzeciej części nabożeństwa wykładem: „Lekcje z zapisów zakonnych” usłużył br. Piotr Mrzygłód. Brat skierował naszą uwagę na ustawy zakonne zapisane w 2 Mojż. 19:19 i 5 Mojż. 22:9-11. Ogólnie zapisy te pouczają nas o zachowaniu uczciwości, umiaru, wrażliwości i rozwagi. Jednak słowa apostoła Pawła: „Cokolwiek przedtem napisano, ku naszej nauce napisano, abyśmy przez cierpliwość i przez pociechę Pism nadzieję mieli” (Rzym. 15:4) upoważniają nas do wyciągnięcia lekcji dla Nowych Stworzeń. Omawiane fragmenty uczą nas:

  • Nie parzyć bydła z innymi gatunkami – zachowania czystości i odłączenia od świata oraz by nie wprowadzać ludzkich rozwiązań do zborów. Przeszczepianie biznesowych zasad do życia zborów jest łączeniem dwóch odmiennych gatunków. Innym elementem mieszania gatunków jest mieszanie nauki Bożej z nauką, filozofią ludzką.
  • Nie obsiewać pola różnymi gatunkami roślin – dbać o to, co siejemy w naszych sercach i jakie przynosimy owoce. Siejmy tylko dobre ziarno we właściwe – wierzące serca.
  • Nie obsadzać winnicy różnymi sadzonkami – by uważać, jakie myśli podajemy w zborze i by brać odpowiedzialność za swoje słowa. Nie siejmy w naszych zborach myśli, które plugawią zbiory, które osłabiają nasze poświęcenie i zachwaszczają nasze serce.
  • Nie orać razem wołem i osłem – nie starać się godzić „starego człowieka” z Nowym Stworzeniem. „Nikt nie może dwom panom służyć” (Mat. 6:24-25). Niech wół orze z wołem, a osioł z osłem. Dbajmy o to, by spędzać czas w gronie osób poświęconych, a światowe osoby niech zajmują się swoimi sprawami.
  • Nie nosić ubrań utkanych z dwóch rodzajów nici: wełny i lnu – zachowania czystości przed Bogiem, której nie da się kupić. Dobroczynność i przeznaczanie swoich pieniędzy na pracę Pańską powinno być efektem, objawem naszego serca, a nie uspokojeniem sumienia. Zbawienia nie da się kupić.

W ostatniej części braterskiej społeczności br. Daniel Krawczyk próbował odpowiedzieć na pytanie: „Czy mało będzie zbawionych”. Nasz Pan nie odpowiedział, że tylko niewielu będzie zbawionych, nie powiedział też, że wszyscy będą zbawieni. On nas zachęca: usiłujcie, abyście weszli przez ciasną bramę. Nikt z nas nie rodzi się na wąskiej drodze. Każdy z nas, korzystając z wolnej woli, może wejść przez ciasną bramę samozaparcia, samopoświęcenia i samoofiary na wąską drogę prowadzącą do żywota. Ale niewielu tę drogę znajduje. Tą drogą szedł Jezus, a idąc nią, czynił dobrze. W Boskim planie nic nie dzieje się chaotycznie. Bóg najpierw wybiera niebiańską klasę jako przyszłą Małżonkę Chrystusową. Drogą do Boga jest JEZUS i jego dzieło ofiary. Nikt nie może przyjść do Ojca jak tylko przez Niego. Wszystko mogę w Jezusie Chrystusie – tylko w Nim, bo on jest drogą, prawdą i życiem. Bogu niech będzie chwała za cudowne rzeczy, które przygotował dla tych, którzy Go miłują, jak również za to, że zbawionych będzie znacznie więcej, zgodnie z obietnicą Abrahamową potwierdzoną przysięgą.

Jako słuchacze, nie odczuwaliśmy zmęczenia gorącem czy zimnem, nie były nam przeszkodą również twarde ławki. Dziękujemy Bogu za czas tak mile spędzony w Tarnowie przy Pańskim stole, za pokarm, którym nakarmiliśmy nasze wnętrze i za łaskę zbawienia w Synu Jego, Panu naszym. Z ufnością i nadzieją oczekujemy następnej społeczności ludu Bożego, w której będzie kazane SŁOWO BOŻE.

br. Tomasz Sygnowski


 

BUDZIARZE - 7-8 LIPCA 2012 R.

Już po raz dwudziesty z łaski i z błogosławieństwem Ojca Niebieskiego mieliśmy możliwość zorganizować konwencję dla spracowanych i obciążonych życiem codziennym, szukających odpocznienia przy wykładach ze Słowa Bożego, pieśniach na Jego cześć oraz radości wynikającej ze społeczności braterskiej.

Tegoroczny werset przewodni konwencji był zaczerpnięty z Księgi Objawienia 21:1 „Potemem widział niebo nowe i ziemię nową”. św. ap. Jan widział Królestwo Boże składające się z dwóch faz – duchowej i ziemskiej. My jako domownicy wiary chcieliśmy doświadczyć, czy jest to możliwe do zrealizowania w naszej społeczności w ciągu tych dwóch dni. Konwencja rozpoczęła się o godz. 9, co umożliwiło lepsze gospodarowanie czasem.

W pierwszym dniu przewodniczył brat ze zborów organizujących konwencję – Henryk Głąb, który po przywitaniu nawiązał historycznie do początków organizowania konwencji w tym miejscu i do jego rozwoju poprzez minione 19 błogosławionych spotkań z Barankiem Bożym. Oznacza to chodzenie Jego drogami, staranie się, na ile tylko potrafimy, postępować tak, jak postępowałby Pan, gdyby żył wśród nas. Zbieramy się tu po to, aby wyciągać lekcje z pouczeń, jakie pozostawił nam za pośrednictwem apostołów i braci przemawiających podczas drogi do chwały i współuczestnictwa w Jego Królestwie. Koordynatorem prowadzenia śpiewu był br. Krzysztof Wącior.

Pierwszy wykład bezpośrednio nawiązywał do wersetu przewodniego, a służył br. Piotr Krajcer. Ludzie wokół nas oczekują końca świata, ale w formie rzeczywistej, wbrew słowom „ziemia na wieki stoi” (Kazn. 1:4). My oczekujemy, ale nie końca, lecz początku, czekamy na nowe niebiosa i nową ziemię (2 Piotra 3:13). Obecne niebiosa i ziemia są pod wpływem Szatana, ale przyjdzie czas pokoju, bez walki i konkurencji (Izaj. 65:25).

Brat Józef Siedleczka w wykładzie zatytułowanym „Cóż oddam Panu?” mówił o naszym ofiarowaniu na służbę i o doświadczeniach związanych z naszymi ślubami (Psalm 116:12-14). Nasz ślub powinien znaleźć swoje wypełnienie po tej stornie zasłony tak, abyśmy mieli społeczność w piciu kielicha radości i chwały w przyszłości (Mat. 26:29). Musimy być gotowi cierpieć dla prawdy i przejść doświadczenia prasy winnej – być zmiażdżonymi jako jednostki, aby się stać częścią Ciała Chrystusowego.

W trzecim wykładzie br. Edward Pietrzyk nawiązał do 7 wersetu 21 rozdziału Księgi Objawienia: „Kto zwycięży, odziedziczy wszystko i będę mu Bogiem, a on mi będzie synem”. Mówca starał się odpowiedzieć na trzy postawione do tego wersetu pytania:

  • Jaką klasę Bóg Wszechmogący nazwał dziedzicami / synami?
  • Czym będzie owe dziedzictwo? Co odziedziczą?
  • Kiedy? - czas wypełnienia tych słów.

Musimy zwyciężyć podczas sądzenia (Rzym. 3:4). Lecz aby lepiej zrozumieć owe sądzenie, brat odniósł się do wyrazu greckiego, który w tym przypadku brzmi ‘krino’ i oznacza próbę. Są jeszcze dwa słowa na sądzenie związane z wyrokiem – ‘krisis’ i ‘krima’. Adam przegrał w próbie (Rzym. 5:12), ale Jezus był tym, który zniszczył śmierć (2 Tym. 1:10). W wyniku próby wyłonią się dwie klasy, tj. Kościół Pierworodnych, jako „nowe niebo”, zgodnie z obietnicą Abrahama: „Rozmnożę nasienie twoje jak gwiazdy na niebie”, co dotyczy Kościoła i Wielkiego Grona. Druga klasa, która wyłoni się w czasie tysiącletniego letniego panowania Chrystusa, to odrodzony naród Izraela i rodzaj ludzki – „jako piasek na brzegu morskim” (1 Mojż. 22:17) – stanowić będą „nową ziemię”, posiadając życie wieczne na ziemi.

Korzyści wynikające z dziedziczenia to: korzystanie z łask, żywot wieczny (na warunkach posłuszeństwa), przywilej bezpośredniej relacji z Bogiem, synostwo oraz Królestwo przygotowane od założenia świata.

Wykładem do chrztu usłużył brat Walenty Bywalec. Możemy dzielić radość, gdyż kolejni bracia (6) i siostry (4) zawarli przymierze i wyrazili chęć złożenia swojego życia w ofierze. Brat podkreślił ważność i znaczenie tego symbolu. Chrzest z wody to nie obrzęd uświęcający ani zwykła kąpiel. Dzięki usprawiedliwieniu możemy mieć pokój z Bogiem i uczestniczyć w jednym Ciele Chrystusowym. Po wyznaniu wiary braterstwa i szczerości podjętej decyzji nastąpiło zanurzenie nowych braterstwa w wodzie pobliskiego stawu, gdzie usłużył br. Bronisław Kaczor, a pomagał mu br. Łukasz Fil.


W czasie wykładu poprzedzającego chrzest

Kolejnym nabożeństwem było zebranie świadectw prowadzone przez br. Henryka Szarkowicza. Przewodnim tematem tych zeznań było pytanie: „Co nas zmotywowało do pójścia za Chrystusem?”.

Społeczność wieczorna była poświęcona na śpiew, prowadzony w głównej mierze przez brata Adama Organka.

Prowadzenie drugiego dnia konwencji przypadło w udziale br. Aleksandrowi Lipce.

Jak przezwyciężać, jak wpływać na strach poprzez moc, miłość, wstrzemięźliwość – taki był temat pierwszego wykładu przygotowanego przez br. Rafała Purwina. Brat skupił się na negatywnej bojaźni, według słów: „Albowiem nie dał nam Bóg Ducha bojaźni” (2 Tym. 1:7). świat boi się końca świata, a jaka powinna być nasza postawa na znaki końca świata?

Wyprostowani, z podniesioną głową, bez zaskoczenia, z odwagą… Powinniśmy ograniczyć strach, zapanować nad nim i jeszcze dodawać innym otuchy.

Niedzielny program konwencji w stosunku do poprzednich zmienił się i ustalono trzy nabożeństwa, z czego środkowe, dłuższe, przeznaczone było na odpowiedzi na pytania postawione przez braci poprzedniego dnia. Tę część prowadził brat Jan Knop przy współpracy brata Waldemara Szymańskiego i Józefa Synowskiego oraz braci powoływanych z sali. Rozważane były takie pytania jak:
Czy w innych ugrupowaniach chrześcijańskich są bracia w Chrystusie? Co to znaczy ‘brat w Chrystusie’?

  • Dlaczego w świątyni Salomona nie było wiadra i laski?
  • Kiedy i w jaki sposób Kościół będzie sądził anioły?
  • Prośba o wytłumaczenie wersetu 2 Tes. 2:9 oraz 1 Tym. 4:23.
  • Skąd się wzięło określenie ‘Hebrajczycy’?
  • Jakie są znaki czasów, w których żyjemy?
  • Czy przypisanie a zastosowanie zasługi Pana Jezusa dotyczy tego samego czasu i jaka jest różnica?
  • Skąd biorą się problemy między braćmi?

Pytań było więcej, ale czas nie pozwolił na ich rozważenie. Zostały one przekazane na konwencję w Białogardzie, gdzie rozpatrzono kilka kolejnych.

Konwencję zakończył wykład br. Krzysztofa Nawrockiego dotyczący pokoju Bożego i poleganiu na Nim w każdej sprawie, według słów ap. Pawła z Listu do Filipian 4:6 „Nie troszczcie się o żadną rzecz”.

Po raz pierwszy konwencja była transmitowana w internecie, co pozwoliło zwiększyć liczbę słuchaczy wykładów i przekazać im nieco z atmosfery, jaka panowała na miejscu. W tym roku liczba uczestników wynosiła w niedzielę około 900 osób. To bardzo dużo, choć bywało już wiącej. Przyczyną mogła być pogoda, która tym razem była aż „za dobra”, gdyż upał sięgał prawie naturalnej temperatury ciała człowieka. Podczas całej konwencji były przekazywane liczne pozdrowienia od braci i sióstr oraz wielu zborów w Polsce i na świecie.

To wszystko składało się na to, że odczuwaliśmy duże błogosławieństwo Pana Boga i na zakończenie tej konwencji można było powiedzieć, że jest możliwość założenia na świecie Królestwa Bożego, „nowego nieba i nowej ziemi”, czego życzymy wszystkim uczestnikom tej konwencji. „Na ostatek, bracia! miejcie się dobrze; doskonałymi bądźcie, cieszcie się, jednomyślnymi bądźcie, w pokoju żyjcie, a Bóg miłości i pokoju będzie z wami” – 2 Kor. 13:11.

Tymi słowami chcieliśmy pozdrowić i podziękować braciom za udział w tej już 20. konwencji. Oby łaskawy Pan błogosławił nam i w przyszłym roku, jeżeli taka będzie Jego wola.

br. Łukasz Fil


Nasi nowo ochrzczeni braterstwo


 

CHRZANÓW - 2 WRZEŚNIA 2012 R.

„Ja jestem dobry pasterz” – Jan 10:11.

Te słowa, wypowiedziane kiedyś przez naszego Pana, posłużyły za motto konwencji w Chrzanowie.

Po raz kolejny, z łaski i przy pomocy Ojca Niebieskiego, mieliśmy możliwość zorganizować duchową społeczność.

Braterstwo przybyli licznie nie tylko z okolicznych zborów, ale i z tych oddalonych. Gościliśmy także Braterstwo z zagranicy. Pogoda również nam dopisała, co pozwoliło nam podczas przerw przenieść się na zewnątrz budynku i tam kontynuować nasze braterskie rozmowy.

Pierwszym wykładem ze Słowa Bożego podzielił się z nami br. Marek Sikora. Za podstawę rozważań przyjął słowa naszego Pana zapisane w Ew. Jana 10:11, które były mottem konwencji.

W wykładzie brat zwrócił uwagę, że tylko Pan Jezus mógł o sobie powiedzieć: „Ja jestem dobry pasterz”. Tylko On posiadał wszystkie pozytywne cechy dobrego dozorcy trzody Pańskiej. W wykładzie było wspomniane, że Pan Jezus był nie tylko dobrym pasterzem, ale też „wodą żywą” oraz „światłością świata”. Na zakończenie brat wspomniał o tym, że żyjemy w ostatecznych czasach i powinniśmy się chronić przed złymi pasterzami, „którzy trzodzie folgować nie będą”.

Drugim wykładem usłużył br. Piotr Mrzygłód, swoje rozważania zatytułował: „Dlaczego nie jestem charyzmatykiem”. Brat powołał się na kilka wersetów, jednak podstawą do wykładu były wersety z 1 Kor. 12:4-10, gdzie ap. Paweł wspomina o darach Ducha św. W wykładzie brat zaznaczył różnicę pomiędzy mocą Bożą a darami Ducha św., które przeminęły wraz z apostołami. Tylko apostołowie byli upoważnieni do udzielania darów Ducha św. Na zakończenie wykładu brat odpowiedział na tematowe pytanie, stwierdzając, że nie jest charyzmatykiem, ponieważ nie został upoważniony do udzielania darów Ducha św.

Trzeci wykład przedstawił br. Tadeusz Wójciak. Temat jego rozważania brzmiał: „Patrząc na Jezusa”. Brat powołał się na werset zawarty w liście ap. Pawła do Hebrajczyków 12:2 „Patrząc na Jezusa sprawcę i dokończyciela wiary, który zamiast doznać należytej mu radości, wycierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę i usiadł na prawicy tronu Bożego”. W wykładzie został zobrazowany cały plan Boży oraz zasługi naszego Pana względem nas, jak i całej ludzkości. Przedstawiono naszego Pana jako wodza, którego powinniśmy naśladować oraz być Mu wdzięczni za dzieło odkupienia oraz otwarcia „wąskiej drogi”.

Na koniec konwencji wysłuchaliśmy wykładu br. Stanisława Kuca zatytułowanego: „Dwa nakarmienia”. Brat oparł swoje rozważania na fragmencie z Ew. Mat. 15:32-39 mówiącym o cudzie nakarmienia czterech tysięcy. W wykładzie zostało wspomniane jedno z istotnych wydarzeń, jakie miało miejsce podczas pierwszego przyjścia naszego Pana, a mianowicie „cudowne rozmnożenie”. Nasz Pan dokonał dla ludu, który za Nim chodził, „dwóch nakarmień”. Po pierwsze dlatego, że rozmnożył chleb i ryby, a po drugie – bo karmił ich Słowem, mówiąc o sobie samym, że jest „chlebem żywota”.

Wzmocnieni Słowem Pańskim i społecznością braterską, zakończyliśmy konwencję wspólną modlitwą i pieśnią „Albowiem tak Bóg umiłował świat”.

br. Andrzej Ozimek


 powrót Na Straży 4 - 2012